3.06.1232r. 23:30
sypialnia księżniczki Ryzeldy
To był posłaniec. Od księżniczki. Miałam przyjść do niej wcześniej. No i jestem. Już po herbatce.
Nie mogę w to uwierzyć! Po prostu... to niesamowite! Ryzelda powiedziała, że mogę spać u niej. W zamku królewskim! I to wcale nie na jedną noc, tylko do końca mojego pobytu w Kardigal. Bo tak nazywa się miejscowość w której jestem.
W każdym razie, śpię razem z Ryzeldą w jej sypialni. Mam własne ogromne łoże z baldachimem. Jest wykonane z jasnego drewna, a zasłony są z liliowego tiulu. Łoże Ryzeldy jest takie samo jak moje. Po prostu cudo! Jak na średniowiecze, jest tu dość nowocześnie.Podłoga jest brązowa, a ściany białe. W rogu komnaty stoi piękny pozłacany kufer, gdzie, jak się dowiedziałam, Ryzelda trzyma swoje różne bibeloty. To tak jak my w naszych czasach! Szafa również jest z jasnego drewna. Obok naszych łóżek są szafki nocne. W niedużej odległości od kufra stoi stolik i dwa krzesła. Ten pokój jest cudowny!
Och, Ryzelda o coś mnie pyta
- Kinga, co robisz?
- Piszę.
- A co to jest pisz?
- Nie - zaśmiałam się. - nie powiedziałam "pisz", tylko "piszę". To znaczy, że rysuję w tym notatniku takie znaki, które w naszych czasach wszyscy umieją odczytać.
- Aha! Już wiem! Mój belfer próbuje mnie tego nauczyć. Zaś mój tata mówi, że to bardzo ważne, gdyż w przyszłości przyda mi się to jako królowej
- I ma rację! U nas dzieci w wieku siedmiu lat umieją czytać.
- Naprawdę? - zdziwiła się Ryzelda. - Nawet dziewczynki?
- Tak. Nawet dziewczynki. W naszych czasach kobiety mają takie same prawa jak mężczyźni. Mogą pracować nie tylko w domu, ale też na przykład jako nauczycielki.
- Hmm... Ciekawe czy ja dożyję tych czasów?
- Nie - roześmiałam się. - dopiero za 700 lat kobiet uzyskają prawa.
- Och, szkoda... - najwyraźniej z matmy jest lepsza niż z polskiego, skoro wiedziała o czym mówię.
- Nie martw się. Jesteś księżniczką. Masz większe prawa niż inni.
- Masz rację! Teraz chce mi się spać. A tobie?
- Mi też. Dobranoc.
- Dobranoc.
To jest świetne. Pisz . Daleeej . ! .. ; ) ; **
OdpowiedzUsuńCiekawie piszesz ;)
OdpowiedzUsuńwww.dulcisowy-zakatek.blogspot.com
Nareszcie dłuższa notka! Aż miło się czyta. Choć w dialogach brakuje mi gwary rycerskiej... Ta dziewczyna nie musiała by tak mówić, ale tak... Naprawdę brakuje mi tu paru "wać pann"/"wać panów".
OdpowiedzUsuń