2.06.1232r. 12:30
dziedziniec zamku królewskiego.
O rany! Nie mam bladego pojęcia skąd się tu wzięłam! Właśnie miałam matematykę i nagle znalazłam się tutaj. Najgorsze jest to, że jestem niemodnie ubrana. Wszystkie kobiety są tu ubrane w długie falbaniaste suknie. Po prostu średniowiecze...
Mniejsza o to. Właśnie jakaś kobieta zaproponowała, że da mi jedną z tych kiczowatych sukienek. Zaraz się przebiorę.
Hmm... Ciekawe czy jest tu jakiś książę? Zaraz się przekonam. Właśnie idę do zamku, żeby zapytać się króla, czy mają jakiegoś czarnoksiężnika, albo kogoś tam, który mógłby mnie przenieść do mojego czasu. Ups... Już jestem na miejscu...-
Trochę krótko, ale realnie. Przecież nie wzięłabyś pióra i kartki w takim DZIWNYM momencie!
OdpowiedzUsuń