NASTOLATKA Z INNEJ EPOKI

15-letnia Kinga utknęła w średniowieczu. Kogo tam pozna? Czego się dowie? Co przeżyje? Czy będzie chciała wrócić z powrotem do swoich czasów? Odpowiedzi na te wszystkie pytania znajdziesz właśnie tutaj - między wierszami "Nastolatki z innej epoki".
Taka mała rada: zacznij czytać od pierwszego rozdziału ;)

środa, 19 października 2011

Rozdział 4

3.06.1232r. 23:30
sypialnia księżniczki Ryzeldy

     To był posłaniec. Od księżniczki. Miałam przyjść do niej wcześniej. No i jestem. Już po herbatce.
     Nie mogę w to uwierzyć! Po prostu... to niesamowite! Ryzelda powiedziała, że mogę spać u niej. W zamku królewskim! I to wcale nie na jedną noc, tylko do końca mojego pobytu w Kardigal. Bo tak nazywa się miejscowość w której jestem.
     W każdym razie, śpię razem z Ryzeldą w jej sypialni. Mam własne ogromne łoże z baldachimem. Jest wykonane z jasnego drewna, a zasłony są z liliowego tiulu. Łoże Ryzeldy jest takie samo jak moje. Po prostu cudo! Jak na średniowiecze, jest tu dość nowocześnie.Podłoga jest brązowa, a ściany białe. W rogu komnaty stoi piękny pozłacany kufer, gdzie, jak się dowiedziałam, Ryzelda trzyma swoje różne bibeloty. To tak jak my w naszych czasach! Szafa również jest z jasnego drewna. Obok naszych łóżek są szafki nocne. W niedużej odległości od kufra stoi stolik i dwa krzesła. Ten pokój jest cudowny!
     Och, Ryzelda o coś mnie pyta
 - Kinga, co robisz?
 - Piszę.
 - A co to jest pisz?
 - Nie - zaśmiałam się. - nie powiedziałam "pisz", tylko "piszę". To znaczy, że rysuję w tym notatniku takie znaki, które w naszych czasach wszyscy umieją odczytać.
 - Aha! Już wiem! Mój belfer próbuje mnie tego nauczyć. Zaś mój tata mówi, że to bardzo ważne, gdyż w przyszłości przyda mi się to jako królowej
 - I ma rację! U nas dzieci w wieku siedmiu lat umieją czytać.
 - Naprawdę? - zdziwiła się Ryzelda. - Nawet dziewczynki?
 - Tak. Nawet dziewczynki. W naszych czasach kobiety mają takie same prawa jak mężczyźni. Mogą pracować nie tylko w domu, ale też na przykład jako nauczycielki.
 - Hmm... Ciekawe czy ja dożyję tych czasów?
 - Nie - roześmiałam się. - dopiero za 700 lat kobiet uzyskają prawa.
 - Och, szkoda... - najwyraźniej z matmy jest lepsza niż z polskiego, skoro wiedziała o czym mówię.
 - Nie martw się. Jesteś księżniczką. Masz większe prawa niż inni.
 - Masz rację! Teraz chce mi się spać. A tobie?
 - Mi też. Dobranoc.
 - Dobranoc.

3 komentarze:

  1. To jest świetne. Pisz . Daleeej . ! .. ; ) ; **

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawie piszesz ;)
    www.dulcisowy-zakatek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Nareszcie dłuższa notka! Aż miło się czyta. Choć w dialogach brakuje mi gwary rycerskiej... Ta dziewczyna nie musiała by tak mówić, ale tak... Naprawdę brakuje mi tu paru "wać pann"/"wać panów".

    OdpowiedzUsuń