NASTOLATKA Z INNEJ EPOKI

15-letnia Kinga utknęła w średniowieczu. Kogo tam pozna? Czego się dowie? Co przeżyje? Czy będzie chciała wrócić z powrotem do swoich czasów? Odpowiedzi na te wszystkie pytania znajdziesz właśnie tutaj - między wierszami "Nastolatki z innej epoki".
Taka mała rada: zacznij czytać od pierwszego rozdziału ;)

czwartek, 20 września 2012

Rozdział 8

5.06.1232r. 4:00
nasza sypialnia

     Florian oszalał! Dobija się przez okno! Gdyby władze go przyłapały, to chyba by go oskalpowali... Dobijać się do pokoju księżniczki w środku nocy?! Czy on jest normalny?! Jak w ogóle dostał się na teren zamku?!
 - Ryzelda - szepnęłam jej nad uchem i delikatnie nią potrząsnęłam.
 - Mhm? - odpowiedziała zaspana.
 - Podnieś się i wyjrzyj przez okno... Mamy gościa...
      Od razu się ożywiła:
 - Florian? Co ty tu robisz? OSZALAŁEŚ?! Chyba masz coś nie tak z głową!
 - Chciałem tylko w wielkim stylu życzyć ci wszystkiego najlepszego...
 - W ŚRODKU NOCY?! CZYŚ TY UPADŁ NA GŁOWĘ?!
 - Chwileczkę... Ty masz dzisiaj urodziny?! - wtrąciłam się.
 - Przecież nie musiałaś o tym wiedzieć... To takie... Mało ważne. Księżniczki z innych królestw robią z tego wielkie nie wiadomo co, ale mnie to denerwuje. Robią jakieś przyjęcia, obiadki itp. To denerwujące i nikomu niepotrzebne, więc wolę, żeby o moich urodzinach wiedziało jak najmniej osób. - uśmiechnęła się i odwróciła w stronę Floriana. Wyraz jej twarzy zmienił się w ciągu milisekundy. - A ty, mój drogi, wynoś się natychmiast. Nie rób więcej takich akcji. Gdyby ktoś cię przyłapał, byłbyś pierwszy w kolejce do ścięcia głowy! W środku nocy włamywać się do pokoju KSIĘŻNICZKI. Już pomijając to, że KSIĘŻNICZKA jest KOBIETĄ. Więc uważaj następnym razem co robisz!
 - Ale ja tylko... - zaczął Florian.
 - Nie 'ja tylko'! Wynoś się stąd, zanim ktokolwiek cię zobaczy!
 - No dobrze... - ruszył w stronę okna. - Wszystkiego najlepszego! - i skoczył.
 - Yhh... Czasem mam go dość. - powiedziała Ryzelda. - On nie rozumie, że to niebezpieczne. Tępy idiota.
 - No... Widzę, że twoje słownictwo się rozwija. A co do Floriana, masz rację, idiota, nie wie jakie mogły być konsekwencje tego wszystkiego. Ale wiesz co? Myślę, że on przyszedł tu dlatego, że mu się podobasz.
     Ryzelda zarumieniła się.
 - Naprawdę tak myślisz?
 - Ależ oczywiście! Zaleca się do ciebie jak się patrzy!
 -  'Zaleca się'?
 - No tak... Cały czas zapominam o bogacącym się, ale nadal ubogim słownictwie. To znaczy, że chce zrobić na tobie wrażenie. Chce przyciągnąć twoją uwagę.
 - Och. - Zarumieniła się jeszcze bardziej. Jeszcze trochę, a będzie wyglądać jak pomidor!
 - No właśnie, no właśnie...
 - Ale to mój przyjaciel... A poza tym, czy to wypada, aby księżniczka prowadzała się ze szlachcicem?
 - Wypada, nie wypada, co za różnica? Tu liczy się uczucie. A poza tym, myślę, że twój ojciec nie będzie miał problemu z zaakceptowaniem Floriana. Zna go dobrze.
 - W sumie masz rację... Ale czy musisz to wszystko tak notować?
 - Tak! Muszę! To będzie jedyna pamiątka po tym, jak wrócę do współczesności!
 - Wcale nie. A ten twój... aratap?
 - Aparat. Chciałaś powiedzieć aparat.
 - Właśnie.
 - Zdjęcia to nie wszystko.
 - No dobra, dobra, ale kiedy tak piszesz i piszesz czuję się dziwnie... Trzymasz ten notes i notujesz nawet teraz... Nawet gdy mnie budziłaś miałaś go w ręku! I gdy Florian wpadł do pokoju!
 - No okej. Będę starała się mniej pisać w twojej obecności.
 - No to odłóż ten notes.
 - Za chwilę.
 - Odłóż!
 - No dobra... Niech ci będzie...

2 komentarze:

  1. Poprawiłaś się, kochana. Robisz spore postępy w pisaniu. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. zostałaś nominowana do liebster blog poczytaj więcej : http://niezwyklyblogniezwyklejnastolatki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń